CZĘŚĆ 2 – KOBIETA, KTÓRA POWRÓCIŁA Z PRZESZŁOŚCI ❤️
Drzwi windy otworzyły się z cichym sykiem.
Podniosłem wzrok.
I nagle cały świat przestał istnieć.
Stała tam.
Sofia.
Moja Sofia.
Siedemnaście lat starsza, z delikatnymi zmarszczkami wokół oczu, potarganymi ciemnymi włosami i twarzą, której nie potrafiłem zapomnieć nawet przez jeden dzień.
Jej oczy natychmiast wypełniły się łzami.
– Luca…
Nie odpowiedziałem.
Przez siedemnaście lat wyobrażałem sobie tę chwilę tysiące razy. W moich fantazjach krzyczałem na nią, żądałem wyjaśnień albo po prostu zamykałem ją w ramionach.
Teraz nie potrafiłem zrobić niczego.
– Sofia – wyszeptałem w końcu.
Zrobiła krok w moją stronę.
Marco natychmiast stanął przede mną.
– Szefie, nie wiemy, czy możemy jej ufać.
Spojrzałem na niego tak, że natychmiast się cofnął.
– Wyjdź.
– Ale…
– Powiedziałem: wyjdź.
Zostaliśmy sami.
Sofia spojrzała na worek z moją krwią.
– Oddałeś jej krew?
– Tak.
Jej usta zadrżały.
– Nawet nie wiesz, jak bardzo jestem ci wdzięczna.
Zrobiłem krok w jej stronę.
– Kim jest Elena?
Sofia zamknęła oczy.
Przez chwilę słyszałem wyłącznie odgłosy szpitalnego korytarza.
– Luca, proszę…
– Nie. Siedemnaście lat czekałem na odpowiedź. Nie każ mi czekać ani minuty dłużej.
Łzy spłynęły po jej policzkach.
– Elena jest twoją córką.
Poczułem, jak coś ściska mi klatkę piersiową.
– Co powiedziałaś?
– Jest twoim dzieckiem, Luca.
Oparłem dłoń o ścianę.
Moja córka.
Miałem córkę.
Przez siedemnaście lat żyłem w przekonaniu, że nigdy nie zostanę ojcem.
– Dlaczego mi nie powiedziałaś?
Sofia zaczęła płakać.
– Bo twój ojciec mi zagroził.
Zamarłem.
– Mój ojciec nie żyje od dwunastu lat.
– Wiem. Ale wtedy powiedział, że jeśli nie zniknę, sprawi, że nigdy więcej cię nie zobaczę. Powiedział, że moje dziecko zostanie mi odebrane.
Zacisnąłem pięści.
– Dlaczego nie przyszłaś do mnie?
– Próbowałam! – Jej głos załamał się. – Napisałam do ciebie trzy listy. Żaden nie doczekał się odpowiedzi. Potem dowiedziałam się, że jesteś zaręczony z córką jednego z najpotężniejszych ludzi w Chicago.
Patrzyłem na nią w osłupieniu.
Nigdy nie dostałem żadnego listu.
Nigdy nie wiedziałem o dziecku.
Nagle drzwi sali operacyjnej otworzyły się.
Wyszedł chirurg.
– Rodzina Eleny Vasquez?